publikacja: 2 marca 2009, autor: , komentarzy 11 http://wpninja.pl/artykuly/hello-dolly/

Hello Dolly

Hello Dolly

Instalując po raz n-ty WordPressa i po raz n-ty wyrzucając z katalogu wtyczek Hello Dolly, postanowiłem w końcu dowiedzieć się czegoś więcej o tym pluginie, który towarzyszy nam od czasów WordPressa 1.5 i jest bardziej symbolem niż czymkolwiek innym…

This is not just a plugin, it symbolizes the hope and enthusiasm of an entire generation summed up in two words sung most famously by Louis Armstrong: Hello, Dolly.

Autorem wtyczki jest Matt Mullenweg: kiedy wpadł mi do głowy pomysł na ten wpis, napisałem do niego maila z prośbą o kilka słów na temat Hello Dolly. Odpisał zaledwie wczoraj:

Basically we just wanted something to highlight the new action system (we had filters since b2) and I had seen a jazz documentary a few years that talked about Hello Dolly as really the first crossover Jazz hit. The Louis Armstrong version is my favorite, and of course the original.

Interesujące jest to, że wtyczka została 4 miesiące temu zaktualizowana! Choć teoretycznie nie ma tam nic do poprawienia, zmniejszono czcionkę i przesunięto słowa na lewo od opcji wyświetlania.

Hello Dolly

Hello Dolly w WordPressie 2.7

Na bazie Hello Dolly zostało stworzonych wiele wtyczek, wyświetlających losowe cytaty. Znajdziecie je na stronie WordPress.org.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

tagi:

Komentarze

  1. glabek94 8 lat temu:

    Nazwy kodowe są nazwiskami jazzmanów, to i jazzowe cytaty mamy. Właśnie, to tylko symbol, tak samo jak fortune w Linuksie.

    odpowiedz
  2. Zacol 8 lat temu:

    W całej informatyce pełno podobnych symboli. Zresztą bardzo je lubię bo nadają osobowość programom.

    odpowiedz
  3. Tomek 8 lat temu:

    Zamiast dodać jako domyślną wtyczkę coś wartościowego, nie wiem np. cache czy ograniczenie robots/htacces to dają takie cudowne i przydatne ;)

    odpowiedz
  4. BlueMan 8 lat temu:

    Ja po prostu nigdy nie włączam tej wtyczki ;) Ani także nie wywalam jej z katalogu.

    odpowiedz
  5. krzychu81 8 lat temu:

    Ja natomiast nie dość, że nigdy jej nie włączam, to jeszcze zawsze szybko kasuję!
    Gdyby to chociaż było „Hey Joe” Hendrixa… ;p

    odpowiedz
  6. Szymon Skulimowski 8 lat temu:

    Zawsze zastanawiałem się po co w ogóle jest ta wtyczka..

    odpowiedz
  7. marsjaninzmarsa 8 lat temu:

    Ja szczerze mówiąc przy instalacji skryptu niespecjalnie zwróciłem na nią uwagę, ale też nie usunąłem – po prostu zbyt wiele miejsca na serwerze to ona nie zajmuje, a nie chciało mi się specjalnie wchodzić na ftp tylko w tym celu ;)

    odpowiedz
  8. Sonia 8 lat temu:

    A ja tam bardzo lubie te wtyczke.

    odpowiedz
  9. ddluk 8 lat temu:

    To ja się przyznam, że mam tą wtyczkę zawsze włączoną :) Aktywuje zawsze jako pierwszą. Po pierwsze jakiś tam sentyment do niej mam a po drugie jak się aktywuje to wiem, że wszystko działa.

    odpowiedz
  10. zmniejszacz zdjec na nk 5 lat temu:

    Nie powinna to być wtyczka dodawana przy instalacji – większość i tak jej nie używa

    odpowiedz

Dodaj własny komentarz

Odnośniki z innych stron

Lista innych stron, które w jakiś sposób odnoszą się do opublikowanej tutaj treści:

  1. Wordpress - i co dalej? cz.2 | Dzienna dawka kofeiny

    […] Jak pewnie zauważyłem w takcie realizacji punktu o Akismet, w panelu administracyjnym wtyczek standardowo znajduje się jeszcze jedna wtyczka: Hello Dolly. Dylemat czy ją aktywować, czy usunąć pozostawiam wam do wyboru… W końcu mówimy że “życie jest sztuką wyborów”. Dla ułatwienia przeczytajcie o Hello Dolly na WPNinia […]